Wednesday, May 12, 2010

Pierwsza Polka poznana w Bukareszcie/ First Polish met in Bucharest

Wczoraj byłam na piwku z Iloną, polką, która od stycznia jest w Bukareszcie. Byłyśmy umówione na Ursusa, ale skończyło się na dwóch Tuborgach, po których już nam się troche języki zaczęły plątać. Nie wiem, czy piwo rumuńskie aż tak na nas zadziałało, czy był to raczej brak kolacji :)
W pewnych momentach czułam się nie jak w Bukareszcie, po raz pierwszy miałam okazję rozmawiać tu po polsku. Polski język słyszałam już przy okazji recital Chopina, ale to nie to samo...

Ogólnie do spotkania dwóch polek mieszkających w Bukareszcie doszło w dziwnych okolicznościach. Bo nie poznałam Ilony ani w pracy, ani na imprezie, ani w innych “normalnych” okolicznościach. Przypadkiem trafiłam na jej bloga (dobrze, że go pisze) i w momencie nostalgii napisałam do niej wiadomość i zaproponowałam spotkanie.

Nastąpiła więc wymiana doświadczeń, spostrzeżeń i opinii o Bukareszcie, Rumunii i wszystkiego co z tym związane. Gadało nam się fajnie (mam nadzieję, że nie jest to moja jednostronna opinia) i w przyszłym tygodniu jesteśmy wstępnie umówione na kolejne spotkanie.


Yesterday I went for a beer with Ilona, a Polish girl that is currently living in Bucharest (since January). We were supposed to meet for Ursus beer, but finally we drunk 2 Tuborg beers, after which we ended up bit tipsy and pronuncing words in a funny way. I don’t know if that was the influence of the Romanian beer or maybe the lack of the dinner.

At some point of the meeting I really didn’t feel as if I were in Bucharest, cause for the first time I had the opportunity to speak Polish in Romania. It felt so good ans strange at the same time... Yes, I heard some people talking in Polish at the Chopin’s piano recital, but it isn’t the same:)

The meeting of two Polish girls living in Bucharest was a result of some strange circumstances. We didn’t meet at work, or at a party, or under any other "normal" circumstances. By chance I had come across her blog and in the moment od overwhelming nostalgia I wrote her a message and proposed a meeting.

So we chatted, shared our experiences, observations and opinionsabout Bucharest and Romania, and everything else. I had fun (hopefully it isn’t only mine impression), and next week we are planning to meet again.

3 comments:

  1. oczywiscie, ze nie tylko Twoja opinia :)
    Moze uda mi sie zaciagnac Cie do Control hehe
    Jak odsyfie mieszkanie to tez napisze o naszym spotkaniu :)

    ReplyDelete
  2. Superrr! Życzę rozwijającej się znajomości, bo poza granicami kraju wiem jak jest cenna, tylko brakuje paru uzupełniajacych fotek z tego miłego polsko- polskiego spotkania w Bukareszcie.Pozdrawiam z Italii.bozena

    ReplyDelete
  3. Akurat nie mialysmy aparatu :) ale fotki beda przy poscie z relacji urodzinowej, ktory powstaje wlasnie :) pozdrawiam tez. a w ten weekend akurat bylam we Wloszech, do Rzymu na weekend pojechalismy, tez jakas relacja bedzie niedlugo :)

    ReplyDelete